Tomek i Norbert zakończyli trening i wychodzili z klubu:
-Ej Norbi co tu robi Zuzka?
-Zuza? Ona tu jest?- zapytał wystraszony
-Tak. Spójrz stoi przed wejściem- Tomek pokazał mu dziewczynę
-Jejku przecież mówiła, że to nic nie będzie znaczyć, a ona stoi pod klubem
-Norbert Ty się z nią przespałeś?
-Tak. Oj Tomek nie patrz tak na mnie ja wiem, że nie powinienem, ale tak wyszło.
-Ale ja nic nie mówię- bronił się- Wiesz chciałeś Werę masz Zuzę w końcu ta sama krew
-Tomek błagam daruj sobie. Ja na prawdę przepraszam. Wiem, że myślisz, że się nie zmieniłem
-Nie. Właśnie uważam, że się zmieniłeś.
-Na prawdę?
-Tak. Wcześniej byś mi powiedział, że to tylko jedno razowy skok w bok i jeszcze na mnie nakrzyczał, a teraz gadasz ze mną i przepraszasz. Idź z nią pogadać, a ja lecę do domu
-Dobrze. Dzięki Tomek- chłopak wyszedł do dziewczyny- Hej Zuza. Czekasz na mnie?
-A na kogo innego?- Dorwała się do jego rozporka- Jedziemy do Ciebie mam dwie godziny
-Zuza przestań!
-Oj weź wyluzuj! Jedziemy?
-Nie!
-No weź. Obiecuje, że będzie to ostatni raz.
-Ostatni. Obiecujesz?
-Obiecuje!
Młody piłkarz pojechał z Zuzą do domu. Od samego wejścia zaczęli się całować, lecz nie były to pocałunki pełne namiętności. Dziewczyna rzucała swoje ubrania gdzie popadnie. Gdy zakończyli swoją przygodę do drzwi zadzwoniła Ania. Norbert założył swoje bokserki i spodnie.
-Ania!
-Cześć Norbert przyszłam pogadać. Mogę?- zapytała
-A może wyjdziemy?
-Wole porozmawiać w domu.- dziewczyna weszła- Norbi co Ci się stało w plecy?- zapytała z troską gdyż chłopak miał plecy całe podrapane
-Nic ja po prostu...
-Kochanie kiedy wracasz do łóżka mam jeszcze... - Zuzanna wyszła z sypialni w koszulce chłopaka- Przepraszam- i poszła tam skąd przyszła
-Norbert! Ja Ci chciałam wybaczyć!
-Ania ja Ci to wytłumaczę! Tęskniłem za Tobą!
-Tak tęskniłeś? Tak! Daj mi spokój! Jeszcze dziś masz się wyprowadzić. Klucze zostaw u Tomka. Cześć
Chłopak oparł się o drzwi i nie wiedział co robić. Wiedział tylko, że Ania mu nie wybaczy i został bez dachu nas głową:
-Norbert co się stało? Kto to był?
-To była moja była dziewczyna Ania. Kazała mi się wynosić z mieszkania
-Przykro mi, ale mógłbyś się przesunąć bo muszę już iść. Pa
Norbert był załamany słowami Zuzy tak po prostu wyszła. Nawet mu nie chciała pomóc. Chłopak zrozumiał, że musi zmienić swoje życie.Wiedział, że gdyby miał taką dziewczynę jak Wanessa czy Weronika nigdy by go nie zostawiła. Piłkarz spakował swoje rzeczy i poszedł do Tomka. W tym samym czasie Tomek i Weronika leżeli na kanapie oglądając film:
-Werka wiesz, że Norbi przespał się z Zuzą.
-Moją Zuzą?- zapytała nie dowierzanie
-Tak. Twoją
-Powiedz mu, że to nie jest dziewczyna dla niego. Jeżeli chce się zmienić powinien mieć porządną dziewczynę, a Zuza niestety taka nie jest- przyznała z wielkim bólem
-Ale to nie możliwe
-Dlaczego?
-Dlatego, że nie ma takich dziewczyn jak Ty kochanie- pocałował ją, ale dzwonek do drzwi zmusił Tomka do otwarcia
-Tomek tu masz kluczę od mieszkania Ani.- podał mu do ręki
-Ale po co mi one?
-Ania przyłapała mnie z Zuzą. Kazała mi się wynosić. Nie mam gdzie mieszkać.Mogę zamieszkać u Was?
-Tak jasne wejdź. Zajmij swój stary pokój- Tomek się uśmiechnął do przyjaciela.
-Cześć Wera
-Hej. Zjesz coś właśnie raz będę coś robić?
-Nie dzięki pójdę do pokoju
-Tomek co mu się stało?
-Ania go rzuciła i to ostatecznie- dziewczyna popatrzyła z przykrością i zaczęła przygotowywać kolację
-Tomek nie ma mleka. Pójdziesz kupić?
-Jasne już idę-chłopak pocałował swoją dziewczynę- Coś jeszcze?
-Nie- Tomek wyszedł, a Weronika udała się do Norbert- Mogę?- chłopak pokiwał głową- Nie chce przeszkadzać, ale Norbert nie powinieneś być z Zuzą. Jeżeli chcesz się zmienić, a i tak widzę postępy to powinieneś znaleźć sobie normalną dziewczynę
-Wiem Werka. Dziękuje za pomoc.
-Dobrze to ja już idę. Zawołam Cię na naleśniki- uśmiechnęła się i wyszła z pokoju.
Następnego dnia popołudniu gdy wszyscy znajdowali się w domu przyszła Zuzanna:
-Hej Werka wiesz może gdzie jest Norbert byłam u niego w domu, ale jego tam nie ma byłam pod klubem, ale się spóźniłam. Dasz mi jego numer?
-Zuzka ja nie mogę bo...- przerwał jej Norbert, który wyszedł z pokoju
-Tu jestem- pachnął jej i oparł się o futrynę
-No wreszcie! Tyle czasu Cię szukałam
-Zuza my już nie będziemy się spotykać. - oznajmił ze spokojem w głosie
-Jak to nie będziemy? A nasz seks?
-Sama mówiłaś, że to seks bez zobowiązań. Przepraszam, ale to koniec- dziewczyna odwróciła się na pięcie
-Czy ja nigdy nie mogę dopiąć swojego celu?- zapytała retorycznie po cichu i wyszła z mieszkania, Weronika za nią pobiegła.
-Zuza!- dziewczyna wykręciła się w jej stronę- O co Ci chodziło z tym celem?
-O nic!
-Za cel miałaś Norbert tak? Czemu taka jesteś?
-No niby jaka? Nie jestem taka naiwna i głupia jak Ty!
-Chciałam się z Tobą zaprzyjaźnić, ale Wanessa miała rację. Nie chce Cię więcej widzieć!
-Ja Ciebie też.- Weronika rozczarowana zachowaniem siostry wróciła do domu.
-Pokłóciłaś się z nią?- zapytał Tomek
-Tak. Nie wiem czemu ona nie potrafi się zmienić.- powiedziała zawiedzionym głosem wtuliła się w chłopka
-Kochanie nie dasz rady wszystkich zmienić- pocałował ją w głowę
-Ale to moja siostra chciałabym, żeby była normalna
-Kiedyś się zmieni zobaczysz
-Chciałabym, żebyś miał rację.
--------------------------------------------------------------------------------
Cześć kochane dodaje kolejny rozdział na zakończenie weekendu; ) miłego tygodnia życzę :*
STRÓJ WERONIKI:
niedziela, 12 stycznia 2014
piątek, 10 stycznia 2014
ROZDZIAŁ 15
Przed weselem Wanessa zabrał swoje rzeczy i przeprowadziła się dotychczasowego męża. Od wesela Wanessy i Kuby minęły trzy tygodnie przez ten czas para odpoczywała w podróży poślubnej gdzie wyjechali do Hiszpanii. Weronika z Tomkiem spędzali ze sobą czas chociaż nie było go za wiele. Tomek zaczął ostre przygotowania do sezonu, a Weronika szukała pracy. Norbert natomiast postanowił porozmawiać z Anią by dała mu kolejna szanse.
-Ania możemy porozmawiać?- zapytał gdy dziewczyna wpuściła go do środa
-Możemy, ale nie wiem czy ma to jakiś sens- usiadła na kanapie
-Aniu ja wiem, że źle zrobiłem, ale daj mi ostatnią szanse. Błagam- usiadł obok niej i złapał za rękę
-Pogodziłeś się z Tomkiem?
-Tak i Weroniką też.
-Dobrze. Posłuchaj zastanowię się. Obiecuje, że się odezwę, a teraz wyjdź
-Ok tylko daj mi znać. W domu jest tak pusto bez Ciebie- dziewczynie podobało się to, że Norbert o nią zabiega przez ten cały czas to ona zabiegała o jego względy.
-Zadzwonię, ale niczego nie obiecuje.
Norbert myślał, że Ania wybaczy mu od raz niestety się mylił. Nieraz zawiódł jej zaufanie niebędąc tego świadomym. Zadzwonił do Tomka by z nim porozmawiać. Tomek w tym czasie był w barze z Weroniką, Wanessą i Kubą którzy opowiadali o swojej podróży. Tomek jednak postanowił pomóc przyjacielowi i z nim pogadać. Norbert ruszył w stronę baru:
-Widzicie? To było w Madrycie! - opowiadała Wanessa pokazując kolejne fotografię
-Cześć- powiedział Norbert wchodząc do baru
-Cześć odpowiedzieli wszyscy jedno głośnie
-Fajne zdjęcia. Widać, że dobrze się bawiliście- uśmiechnął się do małżeństwa- Tomek możemy pogadać?
-Tak jasne chodź- chłopcy udali się do baru - To o co chodzi?
-Chodzi o Anię. Ona mi jeszcze nie wybaczyła.
-Norbert nie raz ją zawiodłeś nie dziw się.
-No tak, ale nie raz robiłem gorsze rzeczy i jakoś byliśmy razem
-Kochasz ją ?
-Tak! Oczywiście, że tak. Chociaż nie wiem chyba dawno zapomniałem co to znaczy- powiedział załamany
-Norbi może lepiej będzie jeśli poznasz kogoś innego tak sądzę.- poklepał przyjaciela po ramieniu. W tym momencie do klubu weszła Zuza, która wcześniej umówiła się z Werą i Wanessą. Dziewczyny postanowiły dać jej szanse i bliżej poznać się siostrą.
-Ej Tomek co to za dziewczyna?
-To młodsza siostra Werki i Wanessy- chłopak spojrzał pytająco- jest to ich przyrodnia siostra. Nie kolegowały się wcześniej z resztą nie jest ona zbyt miła. To co wracamy?
-Tak jasne- chłopcy wrócili do towarzystwa
-Zuza to jest Norbert nasz kolega- powiedziała Wera- Norbert nasza siostra Zuza- oboje się przywitali. Towarzystwo pogadało ze sobą trochę i czas było wracać do domu:
-Wanessa musimy już iść- powiedział Kuba ciągnąc swoją żonę do domu
-Tak kochanie już idziemy. Pa kochana- uśmiechnęła się do Werki- Cześć chłopcy. Hej Zuza- rzuciła szybko i wyszła. Wanessa nadal nie mogła przekonać się do Zuzy, ale chciała zrobić to dla Wery.
-Wanessa czemu nie możesz być dla Zuzy trochę milsza?- zapytał Kuba wchodząc do samochodu
-Bo nie mogę. Ona mnie denerwuje! Zawsze musi być chamska i wredna. Nieraz chciałam się do niej przekonać. Możemy jechać?
-Tak. Już o nic nie pytam- ruszyli w stronę domu.
-Tomuś idziemy już?- zapytała Weronika
-Tak już wychodzimy- oznajmił - trzymaj się Norbi wszystko będzie dobrze
-Zuza a Ty?- zapytała Weronika
-Ja jeszcze zostanę-powiedziała i spojrzała w stronę Norberta
-No dobrze to my wychodzimy.Pa- i para wyszła z baru.
Zuza i Norbert zostali sami. Zuzanna miała w głowię plan uwodzenia Norberta. Norbert zapewne kiedyś miałby dokładnie to samo w głowię, ale tym razem sam nie wiedział co ma myśleć. Pociągała go Zuza, ale myślał o Ani. Pierwszy raz o niej pomyślał w obecności dziewczyny z którą był sam na sam.
-Norbi śpieszysz się gdzieś?- zapytała dotykając jego piersi
-Nie za bardzo- powiedział patrząc na jej ruchy
-To może pojedziemy do Ciebie? U mnie nie ma warunków- powiedziała uwodzicielsko
-Wydaje mi się, że u mnie też nie ma. Zuza nie obraź się, ale nie mogę
-Jak nie możesz? Przecież to nic nie będzie znaczyć. Mało znaczący seks. No chodź będzie fajnie. Obiecuje- szepnęła mu do ucha
-Bez żadnych zobowiązań?
-Bez. - uśmiechnęła się na myśl co będzie się dziać gdy pojadą no niego
-Dobra ty zamów taksówkę, a ja zapłacę- tak też zrobili w ciągu godziny leżeli obok siebie w sypialni.
- Czyż nie mówiłam, że będzie cudownie?
-Mówiłaś - pocałowała ją- Powiedz mi jak to jest, że Ty jesteś taka, a Twoje siostry za nic by czegoś takiego nie zrobiły?
-Nie wiem. One po prostu takie są. Nudziary, a ja lubię ostrą zabawę. Jedna jest już mężatką patrzeć jak będzie bawić się w pieluchy, a Wera to ślepo zakochana w Tomku.
-To chyba dobrze, że ślepo zakochana bo Tomek tak samo
-Niby tak, ale nigdy nie przeżyją tak wspaniałych chwil jak my teraz. Przepraszam, ale muszę lecieć. Wiesz tatuś myśli, że jestem na jakimś kursie.- ubrała się i wyszła z mieszkania
Norbert sam nie wiedział co czuje w trakcje seksu ani razy nie pomyślał o Ani może Tomek ma rację. W tym samym czasie Weronika i Tomek jedli kolację:
-Weruś?
-Tak?
-Muszę powiedzieć Ci coś ważnego- dziewczyna spojrzała na niego pytająco- Za dwa tygodnie oficjalnie zostanę piłkarzem Legii podstawowego składu
-Boże to cudownie- Werka wstała i ucałowała swojego chłopaka- Tomek bardzo się cieszę. - usiadła mu na kolanach- zawsze o tym marzyłeś.
-Ja też się cieszę i to bardzo. Jeszcze nie mogę w to uwierzyć
-A ja zawsze wiedziałam, że tak będzie. Norbert też się dostał?
-Nie. Mam nadzieję, że w następnym sezonie mu wyjdzie.
-Ja też
------------------------------------------------------------------------------
Cześć dodaje kolejny rozdział to już 15 kurde szybko zleciało :) Pozdrawiam was gorąco:*
SUKNIA ŚLUBNA WANESSY:
STRÓJ WANESSY:
STRÓJ WERONIKI:
A TAK WYGLĄDA ZUZA, KTÓRA MA 18 LAT:
-Ania możemy porozmawiać?- zapytał gdy dziewczyna wpuściła go do środa
-Możemy, ale nie wiem czy ma to jakiś sens- usiadła na kanapie
-Aniu ja wiem, że źle zrobiłem, ale daj mi ostatnią szanse. Błagam- usiadł obok niej i złapał za rękę
-Pogodziłeś się z Tomkiem?
-Tak i Weroniką też.
-Dobrze. Posłuchaj zastanowię się. Obiecuje, że się odezwę, a teraz wyjdź
-Ok tylko daj mi znać. W domu jest tak pusto bez Ciebie- dziewczynie podobało się to, że Norbert o nią zabiega przez ten cały czas to ona zabiegała o jego względy.
-Zadzwonię, ale niczego nie obiecuje.
Norbert myślał, że Ania wybaczy mu od raz niestety się mylił. Nieraz zawiódł jej zaufanie niebędąc tego świadomym. Zadzwonił do Tomka by z nim porozmawiać. Tomek w tym czasie był w barze z Weroniką, Wanessą i Kubą którzy opowiadali o swojej podróży. Tomek jednak postanowił pomóc przyjacielowi i z nim pogadać. Norbert ruszył w stronę baru:
-Widzicie? To było w Madrycie! - opowiadała Wanessa pokazując kolejne fotografię
-Cześć- powiedział Norbert wchodząc do baru
-Cześć odpowiedzieli wszyscy jedno głośnie
-Fajne zdjęcia. Widać, że dobrze się bawiliście- uśmiechnął się do małżeństwa- Tomek możemy pogadać?
-Tak jasne chodź- chłopcy udali się do baru - To o co chodzi?
-Chodzi o Anię. Ona mi jeszcze nie wybaczyła.
-Norbert nie raz ją zawiodłeś nie dziw się.
-No tak, ale nie raz robiłem gorsze rzeczy i jakoś byliśmy razem
-Kochasz ją ?
-Tak! Oczywiście, że tak. Chociaż nie wiem chyba dawno zapomniałem co to znaczy- powiedział załamany
-Norbi może lepiej będzie jeśli poznasz kogoś innego tak sądzę.- poklepał przyjaciela po ramieniu. W tym momencie do klubu weszła Zuza, która wcześniej umówiła się z Werą i Wanessą. Dziewczyny postanowiły dać jej szanse i bliżej poznać się siostrą.
-Ej Tomek co to za dziewczyna?
-To młodsza siostra Werki i Wanessy- chłopak spojrzał pytająco- jest to ich przyrodnia siostra. Nie kolegowały się wcześniej z resztą nie jest ona zbyt miła. To co wracamy?
-Tak jasne- chłopcy wrócili do towarzystwa
-Zuza to jest Norbert nasz kolega- powiedziała Wera- Norbert nasza siostra Zuza- oboje się przywitali. Towarzystwo pogadało ze sobą trochę i czas było wracać do domu:
-Wanessa musimy już iść- powiedział Kuba ciągnąc swoją żonę do domu
-Tak kochanie już idziemy. Pa kochana- uśmiechnęła się do Werki- Cześć chłopcy. Hej Zuza- rzuciła szybko i wyszła. Wanessa nadal nie mogła przekonać się do Zuzy, ale chciała zrobić to dla Wery.
-Wanessa czemu nie możesz być dla Zuzy trochę milsza?- zapytał Kuba wchodząc do samochodu
-Bo nie mogę. Ona mnie denerwuje! Zawsze musi być chamska i wredna. Nieraz chciałam się do niej przekonać. Możemy jechać?
-Tak. Już o nic nie pytam- ruszyli w stronę domu.
-Tomuś idziemy już?- zapytała Weronika
-Tak już wychodzimy- oznajmił - trzymaj się Norbi wszystko będzie dobrze
-Zuza a Ty?- zapytała Weronika
-Ja jeszcze zostanę-powiedziała i spojrzała w stronę Norberta
-No dobrze to my wychodzimy.Pa- i para wyszła z baru.
Zuza i Norbert zostali sami. Zuzanna miała w głowię plan uwodzenia Norberta. Norbert zapewne kiedyś miałby dokładnie to samo w głowię, ale tym razem sam nie wiedział co ma myśleć. Pociągała go Zuza, ale myślał o Ani. Pierwszy raz o niej pomyślał w obecności dziewczyny z którą był sam na sam.
-Norbi śpieszysz się gdzieś?- zapytała dotykając jego piersi
-Nie za bardzo- powiedział patrząc na jej ruchy
-To może pojedziemy do Ciebie? U mnie nie ma warunków- powiedziała uwodzicielsko
-Wydaje mi się, że u mnie też nie ma. Zuza nie obraź się, ale nie mogę
-Jak nie możesz? Przecież to nic nie będzie znaczyć. Mało znaczący seks. No chodź będzie fajnie. Obiecuje- szepnęła mu do ucha
-Bez żadnych zobowiązań?
-Bez. - uśmiechnęła się na myśl co będzie się dziać gdy pojadą no niego
-Dobra ty zamów taksówkę, a ja zapłacę- tak też zrobili w ciągu godziny leżeli obok siebie w sypialni.
- Czyż nie mówiłam, że będzie cudownie?
-Mówiłaś - pocałowała ją- Powiedz mi jak to jest, że Ty jesteś taka, a Twoje siostry za nic by czegoś takiego nie zrobiły?
-Nie wiem. One po prostu takie są. Nudziary, a ja lubię ostrą zabawę. Jedna jest już mężatką patrzeć jak będzie bawić się w pieluchy, a Wera to ślepo zakochana w Tomku.
-To chyba dobrze, że ślepo zakochana bo Tomek tak samo
-Niby tak, ale nigdy nie przeżyją tak wspaniałych chwil jak my teraz. Przepraszam, ale muszę lecieć. Wiesz tatuś myśli, że jestem na jakimś kursie.- ubrała się i wyszła z mieszkania
Norbert sam nie wiedział co czuje w trakcje seksu ani razy nie pomyślał o Ani może Tomek ma rację. W tym samym czasie Weronika i Tomek jedli kolację:
-Weruś?
-Tak?
-Muszę powiedzieć Ci coś ważnego- dziewczyna spojrzała na niego pytająco- Za dwa tygodnie oficjalnie zostanę piłkarzem Legii podstawowego składu
-Boże to cudownie- Werka wstała i ucałowała swojego chłopaka- Tomek bardzo się cieszę. - usiadła mu na kolanach- zawsze o tym marzyłeś.
-Ja też się cieszę i to bardzo. Jeszcze nie mogę w to uwierzyć
-A ja zawsze wiedziałam, że tak będzie. Norbert też się dostał?
-Nie. Mam nadzieję, że w następnym sezonie mu wyjdzie.
-Ja też
------------------------------------------------------------------------------
Cześć dodaje kolejny rozdział to już 15 kurde szybko zleciało :) Pozdrawiam was gorąco:*
SUKNIA ŚLUBNA WANESSY:
STRÓJ WANESSY:
STRÓJ WERONIKI:
A TAK WYGLĄDA ZUZA, KTÓRA MA 18 LAT:
poniedziałek, 6 stycznia 2014
ROZDZIAŁ 14
-Skarbie otworzysz?- zapytał Tomek
-Jasne- Weronika poszła otworzyć drzwi- Norbert!
-Cześć. Widzę, że się pogodziliście. Bardzo się cieszę. Mogę wejść?
-Nie wiem czy jest to dobry pomysł.
-Werka kto to? Norbert! Co Ty tu robisz?
-Chciałem przeprosić. Cieszę się, że jesteście razem. To znaczy, że wasza miłość jest silna nie taka jak moja
-O czym Ty mówisz?-zapytała Weronika
-Rozstałem się z Anią. To znaczy ona mnie zostawiła gdy dowiedziała się do Wam zrobiłem, a wiem, że moje przeprosiny dla Was nic nie znaczą, ale chce was przeprosić. Przepraszam
-Daj spokój i tak zawsze byłeś i będziesz egoistą. Myślisz tylko o sobie!- mówił Tomek
-Tak masz rację. Chciałem, żeby Weronika była ze mną, a tak na prawdę nie była tylko umówiła bo przecież byłem z Anią i chciałem tego za wszelką cenne nie patrząc na to jak poczujesz się ty, Werka czy Ania.
-Taka jest prawda, że nigdy nie obchodziły Cię uczucia innych, a tym bardziej Ani! Zdradzałeś ją na prawo i lewo. Więc nie pieprz mi, że sie zmieniłeś!
-Tomek ja wiem, że człowiek się nie zmieni na 100%, ale zmieniłem się trochę. Zrozumiałem! Proszę wybacz mi i Ty Werka też bardzo bym prosił- zwrócił się do niej
-Norbert ja- Weronika się zawahała bo nie wiedziała co ma powiedzieć. Chciała wierzyć Norbiemu, ale trochę się bała- Po pierwsze jest mi przykro z powodu Anii. Zawalcz o nią pokaż, że Ci zależy. A ja Ci wybaczam.- Tomek spojrzał na nią
-Wera co Ty gadasz?- zapytał Tomek
-Wybaczyłam Tobie bo Cię kocham, a jemu bo chce wierzyć, że się zmienił.
-Dziękuje Ci to dla mnie bardzo ważne- powiedział Norbert odchodząc
-Poczekaj!- krzyknęła Weronika- Tomek on był Twoim najlepszym przyjacielem i wiem, że go kochasz jak brata i jest dla Ciebie ważny. Wiem też jak bardzo o niego zawsze się martwiłeś. Ja Cię proszę daj mu szanse. Nie pozwólcie na to by wasza przyjaźń się rozwaliła
-Tomek Weronika ma rację. Proszę wybacz mi no błagam
-Wybaczam- powiedział Tomek, a Weronika i Norbert odczuli ulgę. Tomek też, ale nie chciałby było to po nim widać. Tomek wyciągnął rękę do przyjaciela- Zgoda!
-Bardzo się cieszę. Nie będę Wam przeszkadzać. Do zobaczenia na treningu
-Już wyzdrowiałeś?
-Tak. Do zobaczenia
Weronika w raz z Tomkiem udali się do kuchni:
-Wera?
-Tak?
-Powiedz mi czemu tak bardzo zależało Ci na tym bym wybaczył Norbertowi?- Dziewczyna podeszła do niego i spojrzała mu w oczy
-Dlatego, że Cię kocham- pocałowała go w usta
-To nie jest wytłumaczenie. Przez niego się rozstaliśmy.
-Prawię- poprawiła go- Tomek wiem jak bardzo zależy Ci na Norbercie kochasz go jak brata, a ja nie chce być przyczyną waszego nie porozumienia.
-Ale to on zrobił źle nie Ty!
-Tak wiem, ale gdybym się nie pojawiła waszym życiu nadal byście się kolegowali. Cieszę się, że mu wybaczyłeś, a my jesteśmy razem.
-Ja też- pocałował ją w usta
-A teraz Cię skarbie przepraszam, ale umówiłam się z Wanessą. Będziemy wybierać suknie ślubną
-Już tak szybko?
-Kochanie został miesiąc do ślubu- pocałował go na pożegnanie i wyszła
Weronika udała się w umówione miejsce:
-Miałaś być półgodziny temu! Martwiłam się- wyznała Wanessa
-Przepraszam. Coś mi wypadło. To co wchodzimy?
-Jasne!
Dziewczyny weszły do salony sukni ślubnych Wanessa długo nie mogła znaleźć tej jedynej:
-Wanessa ta jest piękna. Ślicznie w niej wyglądasz!
-Czy ja wiem? Jakoś nie czuje tego ŁAŁ. Wiesz o co chodzi? To musi być ta jedyna.
-No dobrze. Został nam jeszcze jeden sklep to chodź!
Zuza młodsza siostra Wanessy i Weroniki. Zauważyła je w salonie sukni ślubnych i weszła do środka. Była bardzo ciekawa dlaczego one właśnie tam się znajdują.
-Wera to jest ta! Tak to ona. Biorę ją!- krzyczała radośnie Wanessa
-Tak w niej wyglądasz olśniewająco! Wyglądasz jak księżniczka!
-Cześć- powiedziała Zuzka, a dziewczyny równocześnie się spojrzały
-Cześć co Ty tu robisz?- zapytała spokojnie Wera
-Zobaczyłam was i pomyślałam, że wejdę. W końcu dawno się nie widziałyśmy
-Jakbyśmy chciały Cię widzieć to byśmy się spotkały!- wydarła się Wanessa
-Może i tak. A co was tu sprowadza?
-Kupuje suknie ślubną na ślub
-Ty? Na prawdę? Jeszcze powiedz, że z Tym Kubą jak mu tam no ten
-Rzeźniczakiem- uprzedziła ją Weronika
-No właśnie z nim
-Tak Zuzanno z nim, a co coś Ci nie pasuje?- zapytała Wanessa
-On Ciebie chce?
-Wiesz co masz bardzo niski iloraz inteligencji i nie będę z Tobą gadać. Idę się przebrać- i tak też zrobiła
-Zuza! Czemu Ty jesteś taka chamska?- zapytała Werka
-Ja? Nie tylko Ci się wydaje
-Nie. Nie wydaje mi się! Zawsze taka byłaś. My z Wanessą nie obwiniałyśmy Cię za to, że tata wybrał was, ale Ty zawsze byłaś złośliwa, chamska i zazdrosna. Wanessa jest szczęśliwa, a Ty jej dokuczasz! Powinnaś się cieszyć!
-Jejku Wercia Wercia Ty jesteś naiwna! Wszyscy tacy są jak ja!
- Nie wszyscy! Z resztą idź już. Nie ma sensu z Tobą gadać
-Cześć- powiedziała Zuza i wyszła
-Poszła już?
-Tak
-Bardzo dobrze! Myślałam, że inaczej będzie to wyglądać.
-Co?-No wybór sukni ślubnej, ale najważniejsze, że już ją wybrałam. Za dwa tygodnie mam przyjść na przymiarkę
-To świetnie. Teraz idziemy na dużą kawę z ciachem
-Z Ciachem? Wera ja się nie zmieszczę w suknie!
- Zmieścisz Ty chudzielcu
--------------------------------------------------------
Cześć kochane jak tam po sylwestrze? Co robiłyście?
Mam nadzieje,że rozdział przypadł wam do gustu.
Proszę o większą ilość komentarzy to bardzo motywuje:)
Buziaki Lena :*
STRÓJ WERONIKI:
Weronika w raz z Tomkiem udali się do kuchni:
-Wera?
-Tak?
-Powiedz mi czemu tak bardzo zależało Ci na tym bym wybaczył Norbertowi?- Dziewczyna podeszła do niego i spojrzała mu w oczy
-Dlatego, że Cię kocham- pocałowała go w usta
-To nie jest wytłumaczenie. Przez niego się rozstaliśmy.
-Prawię- poprawiła go- Tomek wiem jak bardzo zależy Ci na Norbercie kochasz go jak brata, a ja nie chce być przyczyną waszego nie porozumienia.
-Ale to on zrobił źle nie Ty!
-Tak wiem, ale gdybym się nie pojawiła waszym życiu nadal byście się kolegowali. Cieszę się, że mu wybaczyłeś, a my jesteśmy razem.
-Ja też- pocałował ją w usta
-A teraz Cię skarbie przepraszam, ale umówiłam się z Wanessą. Będziemy wybierać suknie ślubną
-Już tak szybko?
-Kochanie został miesiąc do ślubu- pocałował go na pożegnanie i wyszła
Weronika udała się w umówione miejsce:
-Miałaś być półgodziny temu! Martwiłam się- wyznała Wanessa
-Przepraszam. Coś mi wypadło. To co wchodzimy?
-Jasne!
Dziewczyny weszły do salony sukni ślubnych Wanessa długo nie mogła znaleźć tej jedynej:
-Wanessa ta jest piękna. Ślicznie w niej wyglądasz!
-Czy ja wiem? Jakoś nie czuje tego ŁAŁ. Wiesz o co chodzi? To musi być ta jedyna.
-No dobrze. Został nam jeszcze jeden sklep to chodź!
Zuza młodsza siostra Wanessy i Weroniki. Zauważyła je w salonie sukni ślubnych i weszła do środka. Była bardzo ciekawa dlaczego one właśnie tam się znajdują.
-Wera to jest ta! Tak to ona. Biorę ją!- krzyczała radośnie Wanessa
-Tak w niej wyglądasz olśniewająco! Wyglądasz jak księżniczka!
-Cześć- powiedziała Zuzka, a dziewczyny równocześnie się spojrzały
-Cześć co Ty tu robisz?- zapytała spokojnie Wera
-Zobaczyłam was i pomyślałam, że wejdę. W końcu dawno się nie widziałyśmy
-Jakbyśmy chciały Cię widzieć to byśmy się spotkały!- wydarła się Wanessa
-Może i tak. A co was tu sprowadza?
-Kupuje suknie ślubną na ślub
-Ty? Na prawdę? Jeszcze powiedz, że z Tym Kubą jak mu tam no ten
-Rzeźniczakiem- uprzedziła ją Weronika
-No właśnie z nim
-Tak Zuzanno z nim, a co coś Ci nie pasuje?- zapytała Wanessa
-On Ciebie chce?
-Wiesz co masz bardzo niski iloraz inteligencji i nie będę z Tobą gadać. Idę się przebrać- i tak też zrobiła
-Zuza! Czemu Ty jesteś taka chamska?- zapytała Werka
-Ja? Nie tylko Ci się wydaje
-Nie. Nie wydaje mi się! Zawsze taka byłaś. My z Wanessą nie obwiniałyśmy Cię za to, że tata wybrał was, ale Ty zawsze byłaś złośliwa, chamska i zazdrosna. Wanessa jest szczęśliwa, a Ty jej dokuczasz! Powinnaś się cieszyć!
-Jejku Wercia Wercia Ty jesteś naiwna! Wszyscy tacy są jak ja!
- Nie wszyscy! Z resztą idź już. Nie ma sensu z Tobą gadać
-Cześć- powiedziała Zuza i wyszła
-Poszła już?
-Tak
-Bardzo dobrze! Myślałam, że inaczej będzie to wyglądać.
-Co?-No wybór sukni ślubnej, ale najważniejsze, że już ją wybrałam. Za dwa tygodnie mam przyjść na przymiarkę
-To świetnie. Teraz idziemy na dużą kawę z ciachem
-Z Ciachem? Wera ja się nie zmieszczę w suknie!
- Zmieścisz Ty chudzielcu
--------------------------------------------------------
Cześć kochane jak tam po sylwestrze? Co robiłyście?
Mam nadzieje,że rozdział przypadł wam do gustu.
Proszę o większą ilość komentarzy to bardzo motywuje:)
Buziaki Lena :*
STRÓJ WERONIKI:
piątek, 3 stycznia 2014
ROZDZIAŁ 13
Kuba pojechał do domu Wanessy:
-Kuba czemu tak późno? Jest już prawię 18! Nie zdążymy odebrać Werki
-Kochanie nie ma takiej potrzeby- przytulił ją
-Jak to nie ma? Kto ją zabierze?
-Tomek.
-Chyba żartujesz? Powiedziałeś mu?
-Tak i sądzę, że dobrze zrobiłem. On ją kocha i chcę to pokazać
-Nie wiem czy to dobry pomysł. Jak nie wyjdzie to Ty bedziesz ją pocieszał
-Dobrze nie ma sprawy, ale uwierz mi na słowo
Weronika odebrała swój bagaż i szukała wzrokiem swojej siostry. Lecz nigdzie jej nie widziała:
-Werka!- wykręciła się i zobaczyła Tomka jej serce zabiło szybciej, a nogi zrobiły się jak z waty. Dzielił ich od siebie metr. Weronika nie wiedziała co ma zrobić. Tomek podszedł do niej - Przepraszam! Bardzo żałuje mojego zachowania. Na prawdę! Wybacz mi!
-Tomek czy Ty na prawdę sądziłeś, że mogłabym Cię zdradzić?
-Nie wiem. Ja w tedy...sam nie wiem co w tedy mną kierowało. Ja wiem powinienem był to z Tobą wyjaśnić, ale tak bardzo Cię kocham, że bałem się usłyszeć prawdę.
-Prawda jest taka, że Cię nie zdradziłam bo Cię kocham. Nie przespałam się z Tobą, a co dopiero z Norbertem!
-Wiem. Przepraszam Cię kochanie!- przytulił ją do siebie-Wybaczysz mi?-zapytał z nadzieją w głosie, a ona spojrzała mu prosto w oczy
-Ciężkie były dla mnie te dni spędzone bez ciebie- pocałowała go- Wybaczam Ci, a teraz jedźmy do domu
Tomek wsadził walizkę do bagażnika i wsiedli do samochodu. Po 35 minutach znaleźli się pod blokiem chłopaka:
-Ej Tomek powiedziałam do domu, a nie do Ciebie- powiedziała ze śmiechem w głosie
-Nie wyjaśniłaś się jasno skarbie. Powiedziałaś: A teraz jedźmy do domu. A mój dom to Twój dom. Dlatego tak pomyślałem- wyjaśnił- Dlatego zero dyskusji i marsz na górę
-Ale nie myśl, że zostanę tu na długo
-Nawet tak nie pomyślałem- uśmiechnął się do niej i otworzył drzwi- Bardzo, ale to bardzo tęskniłem- powiedział całując ją
-Ja też bardzo- odpowiedziała tym samym
Chłopak poprowadził ją do sypialni zdjął jej sweterek, następnie dobrał się do jej sukienki. Weronika bała sie takiej bliskości, ale kochała go i chciał z nim spędzić swoją pierwszą noc. Tak też zrobiła. Obudziła się o 3 rano w jego ramionach. Czuła się szczęśliwa i kochana.
-Nie śpisz?- zapytał troską w głosie Tomek
-Nie.- odpowiedziała dotykając jego torsu
-O czym myślisz?
-O nas. O tym jak bardzo Cię kocham i jak bardzo jestem szczęśliwa. A Ty?
-Ja dokładnie o tym samym- pocałował ją w głowę- Wiesz co głodny jestem. Zrobimy coś? Albo nie ja zrobię i podam do łóżka.
-Tomuś jest 3 rano! Chcesz jeść?
-Nie mogłem jeść przez tęsknotę do Ciebie to chyba jest wytłumaczenie?
-Dobrze to chodź!
Dziewczyna założyła jego koszulkę, a on bokserki i wspólnie przygotowali posiłek. Gdy zjedli wrócili do łóżka. Popołudniu chłopak zawiózł Weronikę do domu:
-Wercia! Mów jak było- mówiła siostra- Pogodziłaś się z Tomkiem?
-Kochanie nie wróciła na noc to chyba się pogodziła- powiedział Kuba
-Właśnie chyba więc nie masz pewności, A więc?
-Tak pogodziłam się z nim- uśmiechnęła się
-To super!
Następnego dnia po Tomka treningu Weronika wybrała się do niego. Spędzali ze sobą uroczę popołudnie gdy do ich drzwi zapukał niespodziewany gość...
------------------------------------------------------------------------------
Kochane dodaje kolejny rozdział na życzenie Klaudii <3 Bużka kochane. Mam nadzieje ze wam sie podoba :)
STRÓJ WERONIKI:
-Ciężkie były dla mnie te dni spędzone bez ciebie- pocałowała go- Wybaczam Ci, a teraz jedźmy do domu
Tomek wsadził walizkę do bagażnika i wsiedli do samochodu. Po 35 minutach znaleźli się pod blokiem chłopaka:
-Ej Tomek powiedziałam do domu, a nie do Ciebie- powiedziała ze śmiechem w głosie
-Nie wyjaśniłaś się jasno skarbie. Powiedziałaś: A teraz jedźmy do domu. A mój dom to Twój dom. Dlatego tak pomyślałem- wyjaśnił- Dlatego zero dyskusji i marsz na górę
-Ale nie myśl, że zostanę tu na długo
-Nawet tak nie pomyślałem- uśmiechnął się do niej i otworzył drzwi- Bardzo, ale to bardzo tęskniłem- powiedział całując ją
-Ja też bardzo- odpowiedziała tym samym
Chłopak poprowadził ją do sypialni zdjął jej sweterek, następnie dobrał się do jej sukienki. Weronika bała sie takiej bliskości, ale kochała go i chciał z nim spędzić swoją pierwszą noc. Tak też zrobiła. Obudziła się o 3 rano w jego ramionach. Czuła się szczęśliwa i kochana.
-Nie śpisz?- zapytał troską w głosie Tomek
-Nie.- odpowiedziała dotykając jego torsu
-O czym myślisz?
-O nas. O tym jak bardzo Cię kocham i jak bardzo jestem szczęśliwa. A Ty?
-Ja dokładnie o tym samym- pocałował ją w głowę- Wiesz co głodny jestem. Zrobimy coś? Albo nie ja zrobię i podam do łóżka.
-Tomuś jest 3 rano! Chcesz jeść?
-Nie mogłem jeść przez tęsknotę do Ciebie to chyba jest wytłumaczenie?
-Dobrze to chodź!
Dziewczyna założyła jego koszulkę, a on bokserki i wspólnie przygotowali posiłek. Gdy zjedli wrócili do łóżka. Popołudniu chłopak zawiózł Weronikę do domu:
-Wercia! Mów jak było- mówiła siostra- Pogodziłaś się z Tomkiem?
-Kochanie nie wróciła na noc to chyba się pogodziła- powiedział Kuba
-Właśnie chyba więc nie masz pewności, A więc?
-Tak pogodziłam się z nim- uśmiechnęła się
-To super!
Następnego dnia po Tomka treningu Weronika wybrała się do niego. Spędzali ze sobą uroczę popołudnie gdy do ich drzwi zapukał niespodziewany gość...
------------------------------------------------------------------------------
Kochane dodaje kolejny rozdział na życzenie Klaudii <3 Bużka kochane. Mam nadzieje ze wam sie podoba :)
STRÓJ WERONIKI:
sobota, 28 grudnia 2013
ROZDZIAŁ 12
Weronika odebrała bagaż i zobaczyła swoją mamę, która była bardzo elegancko ubrana:
-Weruś!- przytuliła swoją córkę- Cieszę się, że zgodziłaś się przyjechać. Na pewno jesteś zmęczona. Masz całe oczka spuchnięte
-Ja też się cieszę- wymusiła uśmiech na twarzy- możemy już jechać do hotelu ?
-Oczywiście. Na pewno Ci się spodoba. Hotel znajduje się nad samym morzem.
Rzeczywiście tak było hotel był piękny. Okolica zresztą tak samo, ale nawet to nie sprawiło by Werka zapomniała o Tomku i o zdarzeniu jakie miało miejsce dziś rano.
-Podoba Ci się pokój?
-Tak bardzo. Jest...Uroczo- dodało po chwili
-Cieszę się. Dziś spędzę z Tobą wieczór, ale jutro rano będziesz musiała sama sobie poradzić- uśmiechnęła się do niej i przytuliła- Powiedz mi co się stało?
-Czemu myślisz, że coś się stało?
-Jestem Twoją matką wiem takie rzeczy. Czuje to,! Po drugie wcześniej nie chciałaś słyszeć o wyjeździe. Mówiłaś tylko o Tomku i nagle dzwonisz i mówisz, że jedziesz do mnie. To przez niego tak?
-Tak przez niego- powiedziała cicho
-Nie martw się będzie dobrze- uściskała mocniej swoją młodszą córę i nic więcej nie mówiła, a Weronika dziękowała Bogu, że jej mama tak postąpiła
Tym czasem Norbert nie miał łatwego zadania nie dość, że gryzły go duże wyrzuty sumienia to Ania chciała wszystko wiedzieć:
-Norbert powiedz mi co się stało?
-Nic
-Nie kłam! Mam dość! Ciągle przede mną coś ukrywasz.- Ania była bardzo zła na swojego chłopaka miała dość takiego życia. Kochała go i robiła wszystko bu być z nim do końca, ale jej cierpliwość była u kresu wytrzymałości- Mów!
-Dobrze. Tylko usiądź- dziewczyna też tak zrobiła- Kiedy byłaś u rodziców pojechałem nad morze z Tomkiem, Werą, Wanessą i Kubą. Tam próbowałem poderwać Weronikę, ale nic nie wyszło. Posłuchaj sam nie wiem czemu to chciałem zrobić,ale taki już jestem.- dziewczyna mu nie przerywała- Gdy wróciliśmy powiedziałem Tomkowi, że z nią spałem on uwierzył i się do niej nie odzywał. Potem przyszła na Łazienkowską ok,łamałem ją, że Tomek już pojechał lecz wiedziałem, że wejdzie do Ł3 zawsze tak robi i wtedy zobaczył mnie z nią. Był zły ona się popłakała i pożałowałem tego co zrobiłem.Na prawdę. Przyrzekam- powiedział ze skruchą
-Norbert ty jesteś pieprzonym egoistą. Myślisz tylko o sobie! Pomyślałeś jak czuje się Weronika, Tomek. Cholera jasna nawet ja jak się czuje! Jestem Twoją dziewczyną, a Ty mi mówisz, że chciałeś ją poderwać!
-Ania przepraszam.
-Co mi po tym?! Nie jeden raz mnie zraniłeś. Kiedy patrzysz na każdą dziewczyną serce mnie boli, ale udaje, że nie widzę. Weroniką było dokładnie tak samo! Przez Ciebie jej nie polubiłam!
-Ania wybacz mi !
-Wybaczyłam Ci kiedyś dwie zdrady, ale tego już za wiele. Nigdy nie chciałam Cię stracić, ale nie chce tak żyć przez całe życie- dziewczyna zaczęła się pakować- Wyprowadzam się do Olki.
-daj spokój! Nie zostawiaj mnie!- podszedł do niej i pocałował
-Muszę się zastanowić Norbert. - dziewczyna opuściła mieszkanie, a Norbert został w nim sam.
Gdy Weronika rano wstała pogoda była świetna dlatego postanowiła szybko się ubrać, zjeść śniadanie i wybrać się nad morze tak też zrobiła. Spacerowała i wdychała świeże powietrze. Fale delikatnie muskały jej stóp. Myślała o Tomku o tym co robi, chciała włączyć telefon i zobaczyć czy do niej dzwonił . Nie zrobiła tego. Obiecała sobie, że tego nie uczyni. Wieczorem wróciła do hotelu, zjadała i położyła się nie dała rady poczekać na matkę i zasnęła. Wcześnie rano obudziła ją mama. Weronika dziś wylatuje do Polski i Natalia chciała spędzić z nią jak najwięcej czasu. Dlatego spacerowały, kąpały się w basenie poszły na zakupy i wróciły na obiad do restauracji.
Tomek przez ten czas żałował swojego zachowania i nie wiedział co ma zrobić by Weronika mu wybaczyła. Chłopak udał się na treningu na którym dał siebie wszystko sam trener go pochwalił. Norbert nie pojawił się na boisku ponieważ był chory.
-Kuba poczekaj! Powiedz mi kiedy wraca Weronika
-Wanessa powiedziała, żebym Ci nie mówił. Jest na Ciebie bardzo zła
Kurde Kuba ja wiem, że zachowałem się jak idiota, ale ja i tak prędzej czy później ją spotkam
-Wanessa uważa, że lepiej później
-A ty ? A ty jak uważasz?
-Ja? Ja uważam, że prędzej
-No widzisz! Kuba daj mi szanse
-Dobra. Werk wraca dziś o 18 będzie na Okęciu
-Dzięki Kuba jesteś kochany
-Ej no bez przesady- oburzył się-Ja i Wanessa mieliśmy ją odebrać, ale lepiej Ty to zrób
-Dziękuje
--------------------------------------------------------------------------------------------------
Tak na dobry początek weekendy dodaje kolejny:* Pozdrawiam Was gorąco:*
STRÓJ WERY:
-Weruś!- przytuliła swoją córkę- Cieszę się, że zgodziłaś się przyjechać. Na pewno jesteś zmęczona. Masz całe oczka spuchnięte
-Ja też się cieszę- wymusiła uśmiech na twarzy- możemy już jechać do hotelu ?
-Oczywiście. Na pewno Ci się spodoba. Hotel znajduje się nad samym morzem.
Rzeczywiście tak było hotel był piękny. Okolica zresztą tak samo, ale nawet to nie sprawiło by Werka zapomniała o Tomku i o zdarzeniu jakie miało miejsce dziś rano.
-Podoba Ci się pokój?
-Tak bardzo. Jest...Uroczo- dodało po chwili
-Cieszę się. Dziś spędzę z Tobą wieczór, ale jutro rano będziesz musiała sama sobie poradzić- uśmiechnęła się do niej i przytuliła- Powiedz mi co się stało?
-Czemu myślisz, że coś się stało?
-Jestem Twoją matką wiem takie rzeczy. Czuje to,! Po drugie wcześniej nie chciałaś słyszeć o wyjeździe. Mówiłaś tylko o Tomku i nagle dzwonisz i mówisz, że jedziesz do mnie. To przez niego tak?
-Tak przez niego- powiedziała cicho
-Nie martw się będzie dobrze- uściskała mocniej swoją młodszą córę i nic więcej nie mówiła, a Weronika dziękowała Bogu, że jej mama tak postąpiła
Tym czasem Norbert nie miał łatwego zadania nie dość, że gryzły go duże wyrzuty sumienia to Ania chciała wszystko wiedzieć:
-Norbert powiedz mi co się stało?
-Nic
-Nie kłam! Mam dość! Ciągle przede mną coś ukrywasz.- Ania była bardzo zła na swojego chłopaka miała dość takiego życia. Kochała go i robiła wszystko bu być z nim do końca, ale jej cierpliwość była u kresu wytrzymałości- Mów!
-Dobrze. Tylko usiądź- dziewczyna też tak zrobiła- Kiedy byłaś u rodziców pojechałem nad morze z Tomkiem, Werą, Wanessą i Kubą. Tam próbowałem poderwać Weronikę, ale nic nie wyszło. Posłuchaj sam nie wiem czemu to chciałem zrobić,ale taki już jestem.- dziewczyna mu nie przerywała- Gdy wróciliśmy powiedziałem Tomkowi, że z nią spałem on uwierzył i się do niej nie odzywał. Potem przyszła na Łazienkowską ok,łamałem ją, że Tomek już pojechał lecz wiedziałem, że wejdzie do Ł3 zawsze tak robi i wtedy zobaczył mnie z nią. Był zły ona się popłakała i pożałowałem tego co zrobiłem.Na prawdę. Przyrzekam- powiedział ze skruchą
-Norbert ty jesteś pieprzonym egoistą. Myślisz tylko o sobie! Pomyślałeś jak czuje się Weronika, Tomek. Cholera jasna nawet ja jak się czuje! Jestem Twoją dziewczyną, a Ty mi mówisz, że chciałeś ją poderwać!
-Ania przepraszam.
-Co mi po tym?! Nie jeden raz mnie zraniłeś. Kiedy patrzysz na każdą dziewczyną serce mnie boli, ale udaje, że nie widzę. Weroniką było dokładnie tak samo! Przez Ciebie jej nie polubiłam!
-Ania wybacz mi !
-Wybaczyłam Ci kiedyś dwie zdrady, ale tego już za wiele. Nigdy nie chciałam Cię stracić, ale nie chce tak żyć przez całe życie- dziewczyna zaczęła się pakować- Wyprowadzam się do Olki.
-daj spokój! Nie zostawiaj mnie!- podszedł do niej i pocałował
-Muszę się zastanowić Norbert. - dziewczyna opuściła mieszkanie, a Norbert został w nim sam.
Gdy Weronika rano wstała pogoda była świetna dlatego postanowiła szybko się ubrać, zjeść śniadanie i wybrać się nad morze tak też zrobiła. Spacerowała i wdychała świeże powietrze. Fale delikatnie muskały jej stóp. Myślała o Tomku o tym co robi, chciała włączyć telefon i zobaczyć czy do niej dzwonił . Nie zrobiła tego. Obiecała sobie, że tego nie uczyni. Wieczorem wróciła do hotelu, zjadała i położyła się nie dała rady poczekać na matkę i zasnęła. Wcześnie rano obudziła ją mama. Weronika dziś wylatuje do Polski i Natalia chciała spędzić z nią jak najwięcej czasu. Dlatego spacerowały, kąpały się w basenie poszły na zakupy i wróciły na obiad do restauracji.
Tomek przez ten czas żałował swojego zachowania i nie wiedział co ma zrobić by Weronika mu wybaczyła. Chłopak udał się na treningu na którym dał siebie wszystko sam trener go pochwalił. Norbert nie pojawił się na boisku ponieważ był chory.
-Kuba poczekaj! Powiedz mi kiedy wraca Weronika
-Wanessa powiedziała, żebym Ci nie mówił. Jest na Ciebie bardzo zła
Kurde Kuba ja wiem, że zachowałem się jak idiota, ale ja i tak prędzej czy później ją spotkam
-Wanessa uważa, że lepiej później
-A ty ? A ty jak uważasz?
-Ja? Ja uważam, że prędzej
-No widzisz! Kuba daj mi szanse
-Dobra. Werk wraca dziś o 18 będzie na Okęciu
-Dzięki Kuba jesteś kochany
-Ej no bez przesady- oburzył się-Ja i Wanessa mieliśmy ją odebrać, ale lepiej Ty to zrób
-Dziękuje
--------------------------------------------------------------------------------------------------
Tak na dobry początek weekendy dodaje kolejny:* Pozdrawiam Was gorąco:*
STRÓJ WERY:
Liebster Award
Bardzo dziękuje za nominacje od Czekoladkaxd jest mi niezmiernie miło. Dziękuje, że mnie doceniłaś kochana :*
PYTANIA:
1. Jak masz na imię i ile masz lat ?
Lena, 17
2. Dzień bez Internetu to…?
Udany dzień
3. Od jak dawna blogujesz ?
od czerwca
4. Jak wyobrażasz sobie siebie w przyszłości ?
Hmm ciężko mi powiedzieć. Jeszcze nie wiem
5. Jakim innym klubom jeszcze kibicujesz ?
Real Madryt
6. Opisz siebie w 2 zdaniach ?
Przepraszam, ale sama siebie nie umiem oceniać :(7. Co sądzisz o dziewczynach które kibicują tylko ze względu na wygląd piłkarza lub ciągłe wygrane na meczach ?
Jeżeli chodzi o wygląd to myślę, że powinny kibicować tylko jemu hehe :P a jeżeli lecą tylko na wygrane to są zwykłymi materialistkami :D
8. Najlepsza piosenka 2013 roku to ... ?
Sylwia Grzeszczak KSIĘŻNICZKA
9. Czym się interesujesz ?
Modą i tańcem
10. Co Cię inspiruje do prowadzenia bloga?
Liczba komentarzy to na pewno
11. Co sprawia że na twojej twarzy pojawia się uśmiech ?
Miłe słowa, komentarze na blogu i radość gdy ktoś się cieszy
12. Z jakim piłkarzem Borussii Dortmund wybrałabyś się na wakacje ?
Oj z Łukaszem Piszczkiem
13. Skąd bierzesz pomysły na swoje wpisy na blogu?
Z mojej wyobraźni, a mam tam dużo pomysłów
14. Dzięki komu, bądź dlaczego zaczęłaś interesować się piłką nożną?
Dzięki braciszkowi, który zabrał mnie na mecz
Nominuje:
http://ona-ty-i-ja.blogspot.com/
http://tylko-jeden-blad.blogspot.com/
http://i-need-your-love-bvb.blogspot.com/
http://tomson-baron.blogspot.com/
http://marcoiolastory.blogspot.com/
Pytania ode mnie:
1. Jak masz na imię ile lat?
2. W jakim mieście mieszkasz?
3. Skąd pomysł na bloga?
4.Czym się interesujesz?
5.Masz zwierzę?
6. Masz rodzeństwo?
7. Kto jest Twoim ulubionym piłkarzem?
8. Gdzie chciałabyś wyjechać?
PYTANIA:
1. Jak masz na imię i ile masz lat ?
Lena, 17
2. Dzień bez Internetu to…?
Udany dzień
3. Od jak dawna blogujesz ?
od czerwca
4. Jak wyobrażasz sobie siebie w przyszłości ?
Hmm ciężko mi powiedzieć. Jeszcze nie wiem
5. Jakim innym klubom jeszcze kibicujesz ?
Real Madryt
6. Opisz siebie w 2 zdaniach ?
Przepraszam, ale sama siebie nie umiem oceniać :(7. Co sądzisz o dziewczynach które kibicują tylko ze względu na wygląd piłkarza lub ciągłe wygrane na meczach ?
Jeżeli chodzi o wygląd to myślę, że powinny kibicować tylko jemu hehe :P a jeżeli lecą tylko na wygrane to są zwykłymi materialistkami :D
8. Najlepsza piosenka 2013 roku to ... ?
Sylwia Grzeszczak KSIĘŻNICZKA
9. Czym się interesujesz ?
Modą i tańcem
10. Co Cię inspiruje do prowadzenia bloga?
Liczba komentarzy to na pewno
11. Co sprawia że na twojej twarzy pojawia się uśmiech ?
Miłe słowa, komentarze na blogu i radość gdy ktoś się cieszy
12. Z jakim piłkarzem Borussii Dortmund wybrałabyś się na wakacje ?
Oj z Łukaszem Piszczkiem
13. Skąd bierzesz pomysły na swoje wpisy na blogu?
Z mojej wyobraźni, a mam tam dużo pomysłów
14. Dzięki komu, bądź dlaczego zaczęłaś interesować się piłką nożną?
Dzięki braciszkowi, który zabrał mnie na mecz
Nominuje:
http://ona-ty-i-ja.blogspot.com/
http://tylko-jeden-blad.blogspot.com/
http://i-need-your-love-bvb.blogspot.com/
http://tomson-baron.blogspot.com/
http://marcoiolastory.blogspot.com/
Pytania ode mnie:
1. Jak masz na imię ile lat?
2. W jakim mieście mieszkasz?
3. Skąd pomysł na bloga?
4.Czym się interesujesz?
5.Masz zwierzę?
6. Masz rodzeństwo?
7. Kto jest Twoim ulubionym piłkarzem?
8. Gdzie chciałabyś wyjechać?
piątek, 27 grudnia 2013
ROZDZIAŁ 11
Norbert i Weronika usiedli przy wysokim stoliku i czekali na swoje zamówienie jakim były dwie mrożone kawy.W końcu dostali tego czego chcieli:
-Norbi czy wiesz co dzieje się z Tomkiem?
-Nie nie wiem. Dla mnie jest normalny. A do Ciebie się nie odzywa? W ogóle? Nawet nie próbował nic wyjaśnić?- dopytywał Norbert
-Nie. A co niby miał wyjaśnić?- zapytała podejrzliwie
-Nie no tak pytam
Natomiast Tomek wychodząc ze stadionu postanowił wejść do Ł3 napić się wody. Też tak zrobił. Gdy wszedł zobaczył ich razem dostał ataku furii nie wiedział co ze sobą zrobić. Podszedł do nich
-Jejku Tomek myślałam, że już pojechałeś. - Weronika wstała z miejsca- Możemy porozmawiać?
-Przestań! Dla mnie jest wszystko jasne!
-Boże Tomek co jest jasne? Powiedz mi o co chodzi!
-Jeszcze się pytasz? Udajesz głupią czy jesteś?
-Przesadziłeś nie jestem byle kim żebyś tak mną pomiatał! Co ja Ci zrobiłam?
- Zdradziłaś!
-Co?! Co Ty mówisz?- Weronice poleciały łzy po policzku
-Dobra dajcie spokój- wtrącił się Norbert. Pierwszy raz miał wyrzuty sumienia z tego jak bardo namieszał
-Zamknij się!- krzyknął Tomek- Dobrze wam było? Teraz jeszcze spotykacie się i co fajnie no nie?
-O czym Ty mówisz Tomek?- pytała zapłakana Weronika, lecz nie otrzymała odpowiedzi- Powiedziałeś mi gdy pierwszy raz się spotkaliśmy, żebym uważał na Norbert po będę przez niego cierpieć, a Cierpię przez Ciebie!- Weronika gdy wypowiedziała swoje słowa wybiegła z klubu i udała się prosto do domu
Norbert szybko wyszedł nie chciał słuchać kumpla i odpowiadać na pytanie, a Tomek zastanawiał się nad senesem jej ostatnich słów i wiedział, że bez przyczyny tego nie powiedziała. Czuł, że źle ocenił Weronikę.
Weronika wbiegła do mieszkania i zaczęła się pakować :
-Werka co Ty robisz?- zapytała zatroskana siostra
-Pakuje się. Wyjeżdżam do mamy do Włoch.- powiedziała przez łzy
- Powiedz co się stało?- Weronika opowiedziała siostrze całą historie i oskarżenie Tomka- A nie zrobiłaś tego?- całej rozmowie przysłuchiwał się Kuba. Który nie mógł pojąć, że Tomek tak powiedział. Cierpiał z tego powodu. Ponieważ cierpiała Weronika, a gdy cierpi Weronika cierpi jego narzeczona.
-Wanessa jak możesz? Oczywiście, że nie. Teraz chce skorzystać z mamy propozycje i jadę do Włoch zdania nie zmienię
-Dobrze jak wolisz pomogę Ci- odpowiedziała Wanessa
Kuba natomiast wyszedł z mieszkania i pojechał do Tomka by wyjaśnić całą sprawę:
-Co Ty ulicha wyrabiasz?- wszedł do mieszkania - Wiesz jak ona przez ciebie cierpi?
-A jak ja cierpię to nie jest ważne?
-Tomek do cholery! Czy Ty na prawdę sądzisz, że ona mogłaby Cię zdradzić? Ona w ciebie jest wpatrzona jak w obrazek
-Nie wiem- powiedział zrezygnowany na kanapie, gdzie kiedyś leżeli wspólnie zmęczeni tańcem
-A ja wiem! Na pewno nie.Kto Ci to powiedział? Norbert prawda?
-Tak. Skąd wiesz?
-Po prostu wiem. Wierzysz jemu, a nie Weronice?
-Norbert jest moim przyjacielem od dziecka.Czemu miałbym mu nie wierzyć? Chociaż dwa raz pomyślałem, że może kłamać.
-Bo na pewno kłamię. On tyle razy okłamywał Ankę. Ciebie na pewno też nie jedno krotnie. Jedź do niego i to wyjaśnij jak najszybciej i nie spóźnij się!- Kuba opuścił mieszkanie młodego chłopka i udał się do Wanessy, lecz jej tam nie było.
Tomek zapukał do drzwi przyjaciela:
-O cześć Tomek- przywitała go Ania- Fajnie Cię widzieć.Norbert jest w salonie- Tomek natomiast bez niczego wszedł do mieszkania
-Powiedz mi w prost spałeś z nią? No mów ty tchórzu!- podszedł do Norberta i oparł go o ścianę
-Tomek o co chodzi?- zapytał zdenerwowana Ania- Norbert nie! Nie mów mi, że to chodzi o Weronikę- Norbi natomiast nic nie odpowiadał
-Wiedziałem! Wymyśliłeś to wszystko tak?- Norbert miał wyrzuty sumienia, że przez niego cierpi Wera, Tomek i Ania.
-Tomek! Tak okłamałem Cię! Owszem chciałem poderwać Werę nad morzem, ale ona za nic nie chciała. Jest mi bardzo wstyd.
-Do cholery jasnej jakie poderwać, jakie morze!- krzyczała Anna
-Wiedziałem! Jak mogłeś mi to zrobić? Nie chce Cię znać
-Ja przepraszam - lecz Tomek wybiegł z mieszkania i pojechał prosto do Weroniki
Wanessa zawiozła siostrę na lotnisko. Miała nadzieje, że gdy Wera pójdzie do Tomka wróci z nim. Szczęśliwa, anie będzie musiała jej zawozić na lotnisko by zapomniała o tym wszystkim.
-Trzymaj się mała- pocałował swoją młodszą siostrę- Napisz smsa jak będziesz już lecieć
-Obiecuje. Napisze. Kocham Cię i dziękuje
-Nie ma za co. Pa
-Pa- Wera oddała się na odprawę i po 30 minutach była na pokładzie samolotu do Włoch.
Gdy Weronika leciała już 20 minut napisała smsa:
"Wanesska za dwie godziny będę już na miejscu. Nie martw się niczym. Wracam za trzy dni o 18. Do zobaczenia :) Czuje się już lepiej. Ucałuj Kubę :*
KOCHAM CIĘ WERA :* "
Następnie napisała mamie o której ma być na lotnisku i wyłączyła telefon i nie zamierzała go włączać, aż do powrotu.
Niestety Tomek się spóźnił. Był zawiedziony i nie mógł zrozumieć jak tak łatwo dał się omotać Norbertowi.
--------------------------------------------------------------------------------------------
Cześć misie :* jak tam po świętach? Co dostałyście ciekawego?
STRÓJ WERONIKI:
-Norbi czy wiesz co dzieje się z Tomkiem?
-Nie nie wiem. Dla mnie jest normalny. A do Ciebie się nie odzywa? W ogóle? Nawet nie próbował nic wyjaśnić?- dopytywał Norbert
-Nie. A co niby miał wyjaśnić?- zapytała podejrzliwie
-Nie no tak pytam
Natomiast Tomek wychodząc ze stadionu postanowił wejść do Ł3 napić się wody. Też tak zrobił. Gdy wszedł zobaczył ich razem dostał ataku furii nie wiedział co ze sobą zrobić. Podszedł do nich
-Jejku Tomek myślałam, że już pojechałeś. - Weronika wstała z miejsca- Możemy porozmawiać?
-Przestań! Dla mnie jest wszystko jasne!
-Boże Tomek co jest jasne? Powiedz mi o co chodzi!
-Jeszcze się pytasz? Udajesz głupią czy jesteś?
-Przesadziłeś nie jestem byle kim żebyś tak mną pomiatał! Co ja Ci zrobiłam?
- Zdradziłaś!
-Co?! Co Ty mówisz?- Weronice poleciały łzy po policzku
-Dobra dajcie spokój- wtrącił się Norbert. Pierwszy raz miał wyrzuty sumienia z tego jak bardo namieszał
-Zamknij się!- krzyknął Tomek- Dobrze wam było? Teraz jeszcze spotykacie się i co fajnie no nie?
-O czym Ty mówisz Tomek?- pytała zapłakana Weronika, lecz nie otrzymała odpowiedzi- Powiedziałeś mi gdy pierwszy raz się spotkaliśmy, żebym uważał na Norbert po będę przez niego cierpieć, a Cierpię przez Ciebie!- Weronika gdy wypowiedziała swoje słowa wybiegła z klubu i udała się prosto do domu
Norbert szybko wyszedł nie chciał słuchać kumpla i odpowiadać na pytanie, a Tomek zastanawiał się nad senesem jej ostatnich słów i wiedział, że bez przyczyny tego nie powiedziała. Czuł, że źle ocenił Weronikę.
Weronika wbiegła do mieszkania i zaczęła się pakować :
-Werka co Ty robisz?- zapytała zatroskana siostra
-Pakuje się. Wyjeżdżam do mamy do Włoch.- powiedziała przez łzy
- Powiedz co się stało?- Weronika opowiedziała siostrze całą historie i oskarżenie Tomka- A nie zrobiłaś tego?- całej rozmowie przysłuchiwał się Kuba. Który nie mógł pojąć, że Tomek tak powiedział. Cierpiał z tego powodu. Ponieważ cierpiała Weronika, a gdy cierpi Weronika cierpi jego narzeczona.
-Wanessa jak możesz? Oczywiście, że nie. Teraz chce skorzystać z mamy propozycje i jadę do Włoch zdania nie zmienię
-Dobrze jak wolisz pomogę Ci- odpowiedziała Wanessa
Kuba natomiast wyszedł z mieszkania i pojechał do Tomka by wyjaśnić całą sprawę:
-Co Ty ulicha wyrabiasz?- wszedł do mieszkania - Wiesz jak ona przez ciebie cierpi?
-A jak ja cierpię to nie jest ważne?
-Tomek do cholery! Czy Ty na prawdę sądzisz, że ona mogłaby Cię zdradzić? Ona w ciebie jest wpatrzona jak w obrazek
-Nie wiem- powiedział zrezygnowany na kanapie, gdzie kiedyś leżeli wspólnie zmęczeni tańcem
-A ja wiem! Na pewno nie.Kto Ci to powiedział? Norbert prawda?
-Tak. Skąd wiesz?
-Po prostu wiem. Wierzysz jemu, a nie Weronice?
-Norbert jest moim przyjacielem od dziecka.Czemu miałbym mu nie wierzyć? Chociaż dwa raz pomyślałem, że może kłamać.
-Bo na pewno kłamię. On tyle razy okłamywał Ankę. Ciebie na pewno też nie jedno krotnie. Jedź do niego i to wyjaśnij jak najszybciej i nie spóźnij się!- Kuba opuścił mieszkanie młodego chłopka i udał się do Wanessy, lecz jej tam nie było.
Tomek zapukał do drzwi przyjaciela:
-O cześć Tomek- przywitała go Ania- Fajnie Cię widzieć.Norbert jest w salonie- Tomek natomiast bez niczego wszedł do mieszkania
-Powiedz mi w prost spałeś z nią? No mów ty tchórzu!- podszedł do Norberta i oparł go o ścianę
-Tomek o co chodzi?- zapytał zdenerwowana Ania- Norbert nie! Nie mów mi, że to chodzi o Weronikę- Norbi natomiast nic nie odpowiadał
-Wiedziałem! Wymyśliłeś to wszystko tak?- Norbert miał wyrzuty sumienia, że przez niego cierpi Wera, Tomek i Ania.
-Tomek! Tak okłamałem Cię! Owszem chciałem poderwać Werę nad morzem, ale ona za nic nie chciała. Jest mi bardzo wstyd.
-Do cholery jasnej jakie poderwać, jakie morze!- krzyczała Anna
-Wiedziałem! Jak mogłeś mi to zrobić? Nie chce Cię znać
-Ja przepraszam - lecz Tomek wybiegł z mieszkania i pojechał prosto do Weroniki
Wanessa zawiozła siostrę na lotnisko. Miała nadzieje, że gdy Wera pójdzie do Tomka wróci z nim. Szczęśliwa, anie będzie musiała jej zawozić na lotnisko by zapomniała o tym wszystkim.
-Trzymaj się mała- pocałował swoją młodszą siostrę- Napisz smsa jak będziesz już lecieć
-Obiecuje. Napisze. Kocham Cię i dziękuje
-Nie ma za co. Pa
-Pa- Wera oddała się na odprawę i po 30 minutach była na pokładzie samolotu do Włoch.
Gdy Weronika leciała już 20 minut napisała smsa:
"Wanesska za dwie godziny będę już na miejscu. Nie martw się niczym. Wracam za trzy dni o 18. Do zobaczenia :) Czuje się już lepiej. Ucałuj Kubę :*
KOCHAM CIĘ WERA :* "
Następnie napisała mamie o której ma być na lotnisku i wyłączyła telefon i nie zamierzała go włączać, aż do powrotu.
Niestety Tomek się spóźnił. Był zawiedziony i nie mógł zrozumieć jak tak łatwo dał się omotać Norbertowi.
--------------------------------------------------------------------------------------------
Cześć misie :* jak tam po świętach? Co dostałyście ciekawego?
STRÓJ WERONIKI:
Subskrybuj:
Posty (Atom)




.jpg)



