niedziela, 10 listopada 2013

ROZDZIAŁ 1

Jest drugi dzień wakacji pogoda bardzo dopisuje jest ciepło i słonecznie. Dziś samego rana spaceruje w pięknych Łazienkach Królewskich. Niestety ten wspaniały moment przerwała moja siostra, która dzwoniła na mój telefon:
-No co chcesz?
-Kochana bądź w domu za 20 minut bo muszę Ci coś powiedzieć
-No dobrze będę. Pa- rzuciłam i rozłączyłam się

Wracając do domu przechodziłam wzdłuż Pepsi Areny byłam tak zamyślona, że niechcący wpadłam na kogoś:
-Strasznie przepraszam- powiedziałam dość speszona zdejmując moje okulary przeciw słoneczne
-Nic się nie stało. To ja chodzę jak pajac- powiedział młody chłopak, a się lekko uśmiechnęłam i poszłam.

Chłopak oglądał się w moją stronę z resztą tak samo jak ja. Ten młody mężczyzna miał coś w sobie, że cały czas miałam jego uśmiech przed swoim oczami. Po pary minutach byłam już pod moją klatką weszłam do budynku i pojechałam windą na 14 piętro odtworzyłam drzwi w domu nikogo nie była. Mama w delegacji, a Wanessa pewnie zaraz wróci. Nasze mieszkanie było małe składało się z dwóch pokoi, łazienki i kuchni. Do naszego pokoju weszła moja siostra:
-Wercia mam dla Ciecie niespodziankę
-TO mów!- ponagliłam siostrę
-Dziś poznasz mojego chłopaka. Bądź gotowa o 19- pocałowała mnie w policzek i wybiegła z mieszkania jak poparzona z resztą jak zwykle. Nawet nie dała mi dość do słowa.

Posprzątałam trochę w mieszkaniu i zaczęłam się  szykować do wyjścia. Nie wiedziałam za bardzo jak mam się ubrać bo nawet nie wiem gdzie idziemy. Więc postanowiłam założyć coś pomiędzy eleganckim a sportowym strojem. Moje długie blond włosy związałam wysokiego kucyka. Wnaessa napisała mi, że czeka na dolę więc zamknęła drzwi i zjechałam windą na dół. Pod klatką stała  moja siostra czekając na mnie:
-Waneska gdzie idziemy?
-Do Ł3- Był to klub na Łazienkowskiej gdzie najczęściej faceci oglądali mecze
-Yyy po co my tam mamy iść?
- Po to, żebyś poznała mojego chłopak- uśmiechnęła się i złapała mnie za rękę- No chodź i nie marudź
Po 5 minutach byłyśmy na miejscu. Weszłyśmy do Ł3 i od razu kto wpadł mi do oczy był Jakub Rzeźniczak siedział przy stoliku. Był to jeden zawodnik Legii, którego lubiłam i jako tako kojarzyłam;
-Gdzie ten Twój Romeo?- zapytałam siostry
-Tam- wskazała mi na Jakuba, a ja zaczęłam się śmiać
-Chyba żartujesz!- w tym momencie chłopak zaczął nam machać
-Teraz też tak myślisz? - zapytała ironicznie- Chodź ty nie dowiarku- Usiadłyśmy obok piłkarza
-Kochanie poznaj moją siostrę Werke- skierowała się do chłopaka
-Miło mi  Kuba.Dużo o Tobie słyszałem- podał mi rękę i uśmiechnął się
-Mi również Weronika
-Poczekajcie chwilę ja pójdę coś zamówić- uśmiechnął się uroczo i poszedł
-Kochana na nie wierze - powiedziałam do siostry
-A widzisz- zaśmiała się
-Te Twoje trzy miesięczne chodzenie na Legię w końcu się opłaciło
-Głupia jesteś! Ale ja zawsze wiedziałam, że jestem przeznaczona dla Kubusia
-I Ty mówisz, że ja jestem głupia !- w tym momencie przyszedł Kuba
-Zamówiłem wam sok pomarańczowy bo wiem, że coli nie lubicie
-O a skąd ?- zapytałam
-Twoja urocza siostra mi mówiła, a ja jej uważnie słucham- pocałował ją w policzek
-Oj jakie to słodkie powiedziałam. Gdzie można znaleźć  takiego drugiego
-U nas w drużynie jest pełno takich chłopaków- zaśmiał sie Kuba

O godzinie 22 pożegnałyśmy się z Kubą i zaprowadził nas do domu. Muszę przyznać, że to na prawdę fajny chłopak taki miły i z dużym poczuciem humoru. Leżałam już w łóżku z moją siostrą :
-Wanessa dlaczego mi nie powiedziałaś, że spotykasz się z Jakubem Rzeźniczakiem !
-Bo i tak byś nie uwierzyła
-No przestań. U wierzyłabym. Ale mów jak to się zaczęło
-Chodziłam na treningi i kiedy wychodził z stadionu zagadał do mnie i jakoś tak wyszło. Ja na prawdę go kocham i mam nadzieję, że on mnie też.
- Na pewno Cię kocha widać to- przytuliłam siostrę
-Ej Wercia drapiemy się ?
- No jasne ja tobie głowę, a Ty mi rękę
-Świetnie

Po całym dniu pełnym wrażeń zasnęłyśmy chociaż mi pogłowię chodził cały czas ten chłopak, którego spotkałam dziś.
Rano Wanessa pobiegła pożegnać się z Kubą ponieważ mają dziś ważny mecz w Łodzi i jadą tam za godzinę. Wzięłam prysznic ubrałam się i poszłam do sklepu zrobić jakieś zakupy bo lodówka świeciła pustkami. Gdy wróciłam w domu  była już moja siostra:
-Jak pożegnałaś się?
-Tak, ale już za nim tęsknie
-No Waneska daj spokój jutro wraca wytrzymasz- pocieszyłam siostrę
-Mam do Ciebie prośbę - spojrzała na mnie- Poszłabyś ze mną do Ł3 obejrzeć dziś mecz
-Do Ł3 ? Tam trzeba na mecz zarezerwować stolik, a nie możesz obejrzeć meczu w domu?
-Oj to nie będą takie same emocje, a co do stolika to już zamówiłam
-No nie Ty to jak zwykle jesteś przebiegła. Dobrze pójdę tam z Tobą, ale nie wiem jak to wytrzymam
-Dziękuje- pocałowała mnie i przytuliła.

-----------------------------------------------------------------------------------------
Postanowiłam, że nie ma co dużej czekać i oddaje wasze ręce kolejny ;) Mam nadzieję, że prolog was zaciekawił, a ten rozdział zachęci was do dalszego czytania:)  Proszę o komentarze ponieważ są bardzo pomocne w dalszej pracy.Buziaki :*

STROJE WERY:






STRÓJ WANESSY:


PROLOG

Mam na imię Weronika właśnie nie dawno zakończyłam szkołę. Zawodu jestem masażystką i właśnie w tym kierunku będę szukać pracy. Mieszkam nie daleko stadionu Legii Warszawy razem z siostrą i mamą, której nigdy nie ma ponieważ cały czas wyjeżdża w delegacje. Pewnie zapytacie się co z tatą. Taty nie ma. Zostawił nas gdy miałam 5 lat. Po prostu się nami znudził. Założył sobie nową rodzinę. Jestem osobą dość spokojną czasami wygłupiam się z  moją siostrą, którą bardzo kocham. Czasem zastanawiam się która to jest ta młodsza bo moja siostra zachowuje się jak nastolatka. Latając za zawodnikami Legii.

                                                                 ***

Mam na imię Wanessa jestem starszą siostrą Werki chociaż wiem ja powinnam być tą młodsza. Mieszkam i pracuje w pobliżu Stadionu Legii. Jakoś tak wyszło. Gdy byłam mała nie lubiłam tutejszego klubu. Dlaczego? Dlatego, że kibice którzy szli na mecz tak bardzo krzyczeli, że w domu ściany się trzęsły i mama zabraniała nam wychodzić na dwór. A teraz jestem dumna, że mogę z okna podziwiać ten piękny obiekt sportowy. Od jakiś trzech miesięcy chodzę na legie i obserwuje jak ćwiczą zawodnicy legii. Byłam też na 2 meczach to było coś wspaniałego. Gdy tyle osób śpiewa hymn klubu, którym jest sen o Warszawie Czesława Niemena.
Od tygodnia jestem dziewczyną pewnego chłopaka, ale na razie nie powiem jakiego.


-----------------------------------------------------------------------
Cześć jest to mój trzeci bloga mam nadzieję, że chociaż trochę was zaciekawił. 
Osobiście lubię Legię, ale nie jetem jakąś super fanką ponieważ mieszkam 30 km od Warszawy, ale dobrze znam okolice tego stadionu. Będzie to trochę inny blog i nie będzie skupiał się tylko i wyłącznie na samych zawodnikach Legii ale szczególnie na wymyślonych zawodnikach Młodej Legii :) Mam nadzieję, że wam się spodoba :)

BOHATEROWIE


-

Weronika Malicka- 20 lat  jest miłą, skrytą w sobie dziewczyną. Lecz czasami potrafi pokazać pazurki.



Wanessa Malicka- 22 lata instruktorka fitness, siostra Weroniki. Ma wspaniały kontakt z siostrą.



Jakub Rzeźniczak- 25 lat jest piłkarzem Legii Warszawy. Miły spokojny chłopak i bardzo zawzięty



Tomek Majewski- 21 lat. Jest zawodnikiem Młodej Legii. Jest dobrym chłopakiem, który wie czego chce. Chce dostać się do podstawowej legii. Na razie nie zwraca uwagi na dziewczyny dopóki nie pozna tej wymarzonej.


Norbert Tomaszewski- 21 lat. Kolega Tomka z drużyny. Ma dziewczynę Anie i jest strasznym kobieciarzem.

Ania Kowalewska- 19 lat. Jest dziewczyną Norberta. Dobrze wie, że jej chłopka zerka na inne dziewczyny więc robi wszystko, żeby go zatrzymać.